Spécialité de la maison: zakręcone porównania
Mecz z Niemcami skończył się tak jak się skończył.
Ale przecież to byłoby arcy-niepolskie posunięcie, gdyby nie wymyślono jakiegoś odjechanego porównania:
Onet: Euro: obrońcy tytułu zaczęli jak Polacy!
Normalnie szok. Stąd już dwa kroki do stwierdzenia, że to dobry omen i my skończymy jak Grecja w 2004 roku.
Don Leo też się ta polska specjalność udziela:
Holender stwierdził, że sytuacja w jakiej znalazł się zespół nie jest dla niego nowa. Dwa lata temu jego drużyna przegrała z Finlandią [podczas eliminacji] u siebie, ale po trzech dniach podniosła się psychicznie i zagrała świetny mecz z Serbią.
Chwała ARD i ZDF bo gdyby nie te dwie publiczne stacje z RFN-u to nie miałbym gdzie oglądać mistrzostw. A jaki mają nienarzucający się komentarz… Niemiecki uspokaja:).
Prezes Urbański tak zachwalał te 2-minutowe fragmenty, które kupili od Polszmatu za pół miliona Euro. Po co przepłacać jak można mieć całość i to jeszcze z komentarzem, na który niemal nie zwraca się uwagi.
Tags: ARD, Beenhakker, EURO 2008, ZDF
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
czerwiec 11, 2008 at 7:48 pm
ta
Podolski strzela do polskiej bramki dla niemcuff
ty ogladasz niemiecka telewizje
juz niedlugo nic polskiego nie bedzie
po co im wermacht, skoro maja futbal i telewizje
;o)
czerwiec 13, 2008 at 9:59 am
Znalazłem gdzieś taki komentarz: “Kubica wygrał niemieckim bolidem, Niemcy – polskim napastnikiem”

Komentarz zarazpomeczowy autorstwa mojego ojca: “Gdyby nie te przeżarte korupcją fafkulce i poteflony z PZPN-u, to byśmy mieli Podolskiego u siebie!”
A teraz przed nami mecz z Chorwacją, czarnym koniem mistrzostw, który musimy wygrać, jeśli chcemy myśleć o wyjściu z grupy. Sądząc po początku meczu z Austrią, jeśli “szaman z Gdańska”, jak go nazwał Skiba we “Wproście”, nie zrobi cudu z piłkarzami, to położymy mecz z kretesem (trzy do jaja).
czerwiec 13, 2008 at 6:22 pm
Przez lata praktykowałem oglądanie F1 na RTLu – niewiele rozumiałem poza “die letzte kurve”, ale przynajmniej nie irytowało mnie głupkowate ględzenie Borowczyka. Czasem przełączałem na Rai Uno, gdzie radośnie krzyczano “la prima kurva” i tez się fajnie ogladało.
Ale teraz jestem skazany zwykle na Polsat, niestety.
czerwiec 14, 2008 at 2:34 pm
analog>juz niedlugo nic polskiego nie bedzie
Za taką polską TV która się rajcuje parominutowymi fragmentami to ja dziękuję. Z drugiej strony gdybym sam był prezesem TVP to nigdy nie zgodziłbym się na warunki sprzedaży licencji na prawa stawiane przez Polszmat. Bo zgoda skutkowałaby zarzutem rażącej niegospodarności. Trzeba było wygrać z Polszmatem walkę o prawa a nie liczyć że Solorz-Żak-Krok-Podgórski cokolwiek odpuści.
psoras>jeśli chcemy myśleć o wyjściu z grupy.
Eee w to już chyba nikt nie wierzy.
psoras>Sądząc po początku meczu z Austrią,
Tragedia. Jesteśmy widać takim teamem któremu wystarczą awanse.
Kub>ale przynajmniej nie irytowało mnie głupkowate ględzenie Borowczyka.
Chyba żadna dyscyplina sportu nie ma w PL nieirytującego komentatora, a może to ich ogólnoświatowa cecha, Niemiec jest ok bo go nie rozumiemy? Choć w meczu z Austrią nawet Niemiec się podniecał się jak Austriacy mieli okazje.
czerwiec 16, 2008 at 3:23 pm
Bardzo lubię komentatorów kolarstwa i snookera na Eurosporcie. Curling też mi się miło ostatnio oglądało. Więc da się, nawet w Polsce. I jeśli nie dopuszczą do mikrofonu Bohdana Tomaszewskiego, to tenis też daje się oglądać.
czerwiec 16, 2008 at 6:32 pm
Kub>Bardzo lubię komentatorów kolarstwa [...] na Eurosporcie.
Komentatorzy kolarstwa na EU to w ogóle inna para kaloszy oni są spoko bo czesto mają niekolarskie dygresje albo komentują rzeczy okołowyścigowe [co się dzieje na poboczu itd]. Zresztą dzięki temu są częstymi goścmi Łapu-Capu na Canal +.