Lubelskiej Platformy smutne przypadki
Ostatnio lubelska Peło nie ma szczęścia.
W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego jedna wielka i nieustająca tragedia.
Były szef Departamentu Mienia i Inwestycji [członek Wiadomej Partii i to dość wysoki stopniem] postanowił okazyjnie zainwestować w zespół pałacowy gdzieś pod Kurowem, dał komuś w łapę [kawał ziemi dał, konkretnie] a w zamian miał dostać prawo użytkowania wieczystego. Niestety dowiedzieli się o tym siepacze Kamińskiego i nici z interesu.
Inny z Departamentów tegoż Urzędu [Departament Drogownictwa i Transportu] był tak powszechnie lubiany przez wszystkich, że musiał zostać rozwiązany. Nie pomógł świeży zaciąg [pozdrowienia dla kogo trzeba i tak tego nie czyta:))]. Wcześniej były różne fajne story z samobójstwem pracowniczki albo z dokumentami departamentu które, nie wiedzieć czemu, nagle znalazły się tam gdzie nie powinny być czyli u pewnego przedsiębiorcy. To jest chyba ta zapowiadana przez Peło decentralizacja władzy.
Nadzorca tegoż departamentu, z ramienia Wiadomej Partii, niejaki Sobczak [facet ma ADHD] póki co zachował głowę.

Na kogo teraz zapoluje Poseł Palikot Foto Barański/Eastnews, tylko miniaturka niestety
W Radzie Miasta Lublin rozleciał się klub PO [no to trochę starsza story] i chłopiec od motokrosu [Więckowski] postanowił opuścić łono matki-karmicielki-partii i zwiać do PiS-u. Piątek [inny radny PO, kumpel Więckowskiego od motokrosu, capo klubu radnych PO] chce chyba jeszcze trochę pobruździć Palikotowi bo został w Peło.
A chodzi o kasę tzn. o te no Górki Czechowskie [tam jest tren cały motokros Piatka/Więckowskiego na który to motokros dybie Palikot].
Palikota zresztą pozwał tenże Więckowski za, uhuhuhu, naruszenie dóbr osobistych. Bo DżejPi Plastikowy Penis nawrzucał mu kiedyś w TV.
Doniu chyba wprowadzi zarząd komisaryczny i przyśle paru “chłopaków z miasta” od Sketyny:)))). Trza tu zrobić porządek.
Tags: CBA, Palikot, Piatek, PO, Urząd Marszałkowski w Lublinie, Więckowski, łapówki
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
kwiecień 28, 2008 at 7:07 pm
tow GenSek ma na takie okolicznosc stara sprawdzona metode, jeszcze z czasow, gdy byl czuonkiem UW (chodzi o partie, nie uniwersytet, choc wyzsza uczelnia tez brala w tym udzial)
wiec
przed zjazdem regionalnym MumiiWolnosci preznie zaczelo sie rozwijac kolo partyjne na AEkonom. Maaaaaasa luda sie zapisalo
no i wybrali delegatow
owi delegaci, tylko przypadkiem byli pracownikami klubu sportowego i agencji reklamowej GenSeka
i przypadkiem jego wybrali na Wodza, a takze przychylny mu zaRzont
pozniej ten numer (na Uniwersytecie) powtorzyl Wlodek “113″ Fr.
zapisali sie bokserzyz “Gwardii” i ich koledzy z bramek
no ale bylo po ptakach, posady byly juz rozdzielone
a wkrotce Lyberalowie sie przesiedli na platforme
wiec
patrzcie no na wasze struktury uczelniane
;o)
kwiecień 28, 2008 at 8:06 pm
analog>pozniej ten numer (na Uniwersytecie) powtorzyl Wlodek “113″ Fr.
zapisali sie bokserzyz “Gwardii” i ich koledzy z bramek
Kierowca na czele partii inteligenckiej. Niezły to był obciach.
analog>patrzcie no na wasze struktury uczelniane
Na uniwerkach u nas ta polityka jakaś taka nieruchawa. Przynajmniej do niedawna tak było.
kwiecień 28, 2008 at 8:34 pm
vertok>Na uniwerkach u nas ta polityka jakaś taka nieruchawa. Przynajmniej do niedawna tak było.
to sie rozumie
co wy tam macie?
aaa
KUL,
i ten mo UMSC(tak wlasnie, bo Maria Sklodowska-Curie!)
KULu pewnie nie rusza, chociaz….
kolo musi byc martwe, albo dopiero powstanie
potem
dmuchanie kola martwymi duszami
jakies pol roku przed zjazdem regionalnym
i bedzie porzadek w Partii!
kwiecień 30, 2008 at 5:57 pm
vertok> Inny z Departamentów tegoż Urzędu [Departament Drogownictwa i Transportu] był tak powszechnie lubiany przez wszystkich, że musiał zostać rozwiązany. Nie pomógł świeży zaciąg [pozdrowienia dla kogo trzeba i tak tego nie czyta:))]. Wcześniej były różne fajne story z samobójstwem pracowniczki albo z dokumentami departamentu które, nie wiedzieć czemu, nagle znalazły się tam gdzie nie powinny być czyli u pewnego przedsiębiorcy.
Chyba za dużo czytam grupy dyskusyjnej pl.misc.kolej (gdzie Lubelszczyzna jest przedstawiana przez niejakiego Arona jako kraina mlekiem, miodem i busami płynąca), ale czy ten przedsiębiorca był jednym z busiarzy?
vertok> Doniu chyba wprowadzi zarząd komisaryczny i przyśle paru “chłopaków z miasta” od Sketyny:)))). Trza tu zrobić porządek.
W ramach odwiecznej przyjaźni lubelsko-wrocławskiej (vide http://ww.wroclawianie.info/foto/sciana6.jpg - Wrocław, Plac Dominikański) może przyśle samego Grzesia, żeby usadził niepokornych
Nasz Dutkiewicz też Donkowi podskakuje, więc najprawdopodobniej nastąpi dalsza cementacja więzów przyjaźni 
maj 3, 2008 at 3:10 pm
psoras>ale czy ten przedsiębiorca był jednym z busiarzy?
Zdaje się, że miał autokomis. Co w zasadzie nie wyklucza posiadania licencji na busa. Z tego co mi wiadomo to część z tych dokumentow była poświęcona kwestii przewozów.
A dokumenty miał wynieść do komisu facet, który wcześniej kablował na swoich kolegów do naczalstwa. Trochę to podejrzane:).
psoras>dalsza cementacja więzów przyjaźn
Szorstka przyjaźń cementem poszyta:)).