Pytania, których Najsztub nie zadał
Napisałby człowiek coś ciekawego, z polotem i w ogóle, dowcipnego. Najlepiej powieść, która potem dostanie Nike i z opaską “laureat Nike” będzie się kurzyła na półce w Empiku. Ale otwiera sobie “Przekrój” i choć obiecywał, że o Grossie, Żydach, Stracho-histerii to on nic, wcale, bo go to nudzi. To jednak nie. I znowu będą bzdety z pogranicza historii, polityki, mendiów.
Otwieram więc ten “Przekrój” na wywiadzie z Grossem. I myślę, a to Najsztub da mu do wiwatu. Bo zawsze daje swoim rozmówcom. Czytam i czytam i… widzę Najsztuba popadającego w jakiś dziwaczny obłęd pt. “My krwiożerczy Polacy, co to mordowaliśmy Żydów, wspieraliśmy w tym dziele Nazistów a potem mieszkaliśmy w pożydowskim mieniu zrabowanym i w ogóle może jesteśmy trochę lepsi od Niemców, ale nic ponad to”.
Tu próbka Najsztubowego myślenia:
A może podważenie stereotypu dzielnego Polaka partyzanta walczącego z Niemcami powinno nas zmusić do analizy innego, tego, że przez wieki byliśmy państwem i narodem tolerancyjnym, w którym mniejszości religijne i narodowe mogły zgodnie żyć obok siebie. Może to też jest mit?
No tak, a Żydzi akurat u nas utworzyli najliczniejszą diasporę bo są masochistami i lubują się w tym, jak ktoś się nad nimi znęca. Gross wychodzi przy “oszalałym”:))) Najsztubie na wyważonego, wręcz powściągającego zapędy Piotrusia, starszego Pana.
Ale i Gross opowiada bajki. Najsztub je łyka, łyka, żadnej opozycji, no nic zupełnie. Tu np.:
Jest coś szczególnego w żydostwie, co pana pociąga, oprócz tego poczucia wspólnoty z prześladowanymi?
– To jest takie trochę wymyślone i oparte pewnie na ignorancji historycznej, ale to jest społeczność, która w historii nikogo nie krzywdziła, może dlatego, że nie miała okazji, bo nie miała swoich instytucji państwa, ale jakoś przemoc to nie jest jej instrument.
Dziennikarz czasopisma lewicowego [ a taki jest Przekrój] od razu powinien odparować Palestyńczykami. Przecież to jest absolutne must-be na takie Grossowe stwierdzenie [choć z zastrzeżeniami to jednak wypowiedziane]. Ogrom 60 letniej historii Państwa Izrael to przemoc i przymus. Nie jestem fanem palestyńskiego “ruchu nar – wyz”, podziwiam Izrael za jego skuteczność [ostatnio nadszarpniętą], ale na litość… wstawianie kitu o przemocy co to nie jest instrumentem Żydów jest śmieszne. Gdybyśmy tak zastanowili się nad korzeniami nowożytnego terroryzmu, jego metod, celów to przecież działalność organizacji żydowskich w latach 30 i 40 w Palestynie, idealnie się w to, co my rozumiemy dzisiaj pod pojęciem terroryzm, wpisuje. Np. Atak na Hotel Król Dawid czyli likwidacja okupantów [no powiedzmy] i jednocześnie nieliczenie się z ofiarami cywilnymi. To tak jakby AK wysadziła Kutscherę z całą Aleją Szucha. Przecież można było się w taką dyskusję z Grossem wdać. Ale Najsztub woli się nakręcać samobiczowaniem.
Kolejny fragment z Grossa:
Gdyby w państwie podziemnym była inna wrażliwość, gdyby uznano, że antysemityzm i to, co z niego wynika, to niesamowity cios w podstawowy zestaw zadań, które sobie stawiało państwo podziemne… A to było przecież państwo nakierowane na społeczeństwo, a nie przeciwko okupantowi. Jego oryginalność polegała na tym, żeby ludziom stworzyć alternatywę, normy postępowania. I gdyby była na ten temat silna pedagogika… Ale tego nie było.
O ile zarzuty wobec duchowieństwa są w jakiejś tam mierze uzasadnione [nb. Gross nazywa duchowieństwo "klerem":))), ot taka ciekawostka językowa] bo ich głównym zadaniem jest właśnie stanie na straży moralności i zasad chrześcijańskiego życia to wymóg “silnej pedagogiki” od struktur których głównym celem jest walka o przetrwanie morderczej okupacji wydaje się chybiony. Co mieli robić? Pogadanki o “korzystnym wpływie Żydów na Polskę”?
Albo Grossowa definicja antysemityzmu:
Jak ktoś powiedział, antysemita to jest ktoś, kto nie lubi Żydów bardziej, niż oni na to zasługują.
W połączeniu z jego definicją społeczności żydowskiej jako tej, dla której przemoc nie jest instrumentem wychodzi nam niezły pasztet. Każdy kto twierdzi, że Żydzi nie są i nie byli społecznością non-violence:)) jest już pewnie antysemitą.
A ten tekst jest obrzydliwie antysemicki. Ja pierdolę, nie dostanę Nike!
Tags: antysemityzm, Gross, Nike:)), Przekrój
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
luty 8, 2008 at 9:37 pm
>>I myślę, a to Najsztub da mu do wiwatu. Bo zawsze daje swoim rozmówcom.
ja mysle, ze wczesniej przed “wzieciem” Przekroju piles, a tym razem na trzezwo
…
znaczy Najsztub daje do wiwatu, ale tylko tym ZLYM, jak Olejnik
herbata
luty 8, 2008 at 10:02 pm
Nie. Pamiętam jego wywiady z Kwasem, Olejniczakiem. Nie dawał im sie łatwo wykpić. Ty czytasz “Przekrój” czy taką masz opinię wziętą z “communis opinio” o Najsztubie:))?
luty 9, 2008 at 9:34 am
a bo „Lewica” u nas – nie koHa palestyńczyków (= „arabusów“…);
za to „Prawica” – koHa związki zawodowe, gospodarkę centralnie planowaną i Te de.
taka gmina.
nic nie poradzisz.
luty 9, 2008 at 12:30 pm
czytauem
bezpieczne rozmowy
najbardziej mi sie podobaua z Edelmanem, ktorego Najsztub zaprosil na rozmowe o wojnie w Iraku. Pomylil sie. Edelman nie powiedzial tego, co Najsztub chcial uslyszec. Najsztub sie bardzo staral i to staranie widac bylo w druku, zeby jednak Edelman potepil te wojne
ale nie udauo sie
luty 9, 2008 at 1:23 pm
>> analog
…bezpieczne rozmowy…
a bo to nie przekrój a Pokrój. albo przykrój (= na miarę).
ale coby tak całkiem „Lewicy” (hłe, hłe…)
dodam może, że zmiana NIEWIELU słów (np. „Kośció” – na „Salon” czy „kruchta” na „tvn”…)
– spowoduje, że text ten okaże się.
cbdu.
luty 9, 2008 at 4:09 pm
analog>na rozmowe o wojnie w Iraku.
No akurat ta kwestia to nawet dla warszawki nie jest taka jednoznaczna i bezpieczna. Przecież Aaaadam był zwolennikiem amerykańskiej interwencji o co zresztą tzw. Europa miała do niego żal.
Poza tym to ja nie wiem czego Wy [bo i mako jak patrzę też coś tam marudzi] od Niego wymagacie. Każdy działa w określonej przestrzeni i w jakichś granicach. Przecież Najsztub nie będzie mówił do Tuska, Edelmana czy kogo tam jeszcze językiem Jarosława. To tak jakby od księdza Bajdy wymagać, żeby mówił Biedroniem. Ja Najsztuba cenię za to, że potrafi, w pewnych of koz granicach, zadawać niewygodne i ostre pytania. Sakiewicz takich Jarosławowi nie zada to samo Kublik & Olejnik np. Balcerowi.
luty 9, 2008 at 4:23 pm
tak, przyznam się: nie lubię wars-salono-Liberałów…
(w pewnych of koz granicach…;-)
luty 9, 2008 at 4:24 pm
iNIEHZYJARADYKALNEPOGLODY!!!!!!!
(wpisywać miasta!!!;-)
luty 9, 2008 at 4:25 pm
Wiem makowski wiem, jest to o tyle dziwne, że sam do nich należysz. Nie wypieraj się, nie wypieraj:)))) bo to tylko zabrzmi nieszczerze.
P.S analog upominaj się o pożarte przez akismet komentarze, bodaj 3 przed chwilą wyłowiłem. Niektóre sprzed miesiąca [bo ja rzadko sprwdzam akismet]
luty 9, 2008 at 4:31 pm
ech. To taka zwykła solidarność…..
luty 9, 2008 at 5:16 pm
vertok>> No akurat ta kwestia to nawet dla warszawki nie jest taka jednoznaczna i bezpieczna.
wiesz, ja tam sie nie znam, gazety na wsi czytam, wiec TE konteksty sa mi obce
>>P.S analog upominaj się o pożarte przez akismet komentarze, bodaj 3 przed chwilą wyłowiłem. Niektóre sprzed miesiąca [bo ja rzadko sprwdzam akismet]
z cenzur nie rozmawiam
;o)
luty 9, 2008 at 5:20 pm
analog>gazety na wsi czytam
Na WSI powiadasz??:)) To Ty z zaciągu Antoniego:>>>?
analog>z cenzur nie rozmawiam
Powinieneś:))))). To cenzura uczulona na krótkie komentarze, komentarze z wieloma linkami i komentarze z cyframi w nazwie użytkownika. Przynajmniej na tyle ją poznałem
luty 9, 2008 at 5:57 pm
vertok
tej WSI juz nie ma
jak wyjedziesz z Warszawy, to masz prowincje, miast i wioski
wielu mowi ze to Polska wuasnie
wiec ja zyje na prowincji, jestem wiesniakiem i mam na to papier
a co do Najsztuba
cenic go mozna byuo kiedy z Gorzelinskim pisau teksty
pozniej niestety zostau propagandzista lewicy hedonistycznej
a teraz Beza
znaczy ten
herbatka
luty 9, 2008 at 6:19 pm
Gorzeliński to ten co pracuje dla Wiaczesława i Grigorija? To ja już wolę hedonistyczną lewicę:)). Teraz na słynną sprawę korupcji w policji poznańskiej [ bo do tego chyba pijesz] patrzy się nieco inaczej [wykończenie dobrego policjanta].
Nie warto nawet mówić, że Smolarek[komendant oskarżany w tekście o korupcji] z dziennikarzami proces wygrał.
To ja już wolę Najsztuba za wywiady.
I jeszcze coś
analog>jak wyjedziesz z Warszawy
Tu mi się przypomniał dowcip Pawlaka z czasów gdy był jeszcze chłopem a nie entuzjastą Total Quality Management. Dziennikarze się go spytali kiedy Pan zrobi to czy tamto. On odpowiada: Wtedy gdy wrócę z Radomia. Dziennikarze: A kiedy Pan tam jedzie. Pawlak: Jeszcze się nie wybieram.
Więc jak wyjadę z Warszawy do której się jeszcze nie wybieram to…:))))
luty 9, 2008 at 7:34 pm
>> Gorzeliński to ten co pracuje dla Wiaczesława i Grigorija?
tyz
>>To ja już wolę hedonistyczną lewicę:)).
ja ani, ani
>>Teraz na słynną sprawę korupcji w policji poznańskiej [ bo do tego chyba pijesz] patrzy się nieco inaczej [wykończenie dobrego policjanta].
raczej panstwo E
>>Więc jak wyjadę z Warszawy do której się jeszcze nie wybieram to…:))))
oj taki duzy,. a jak dziecko
;P
to byla taka przenosnia
luty 9, 2008 at 8:09 pm
aaa cholera tam z Herbacianym Redaktorem
PO kontroluje internet!
cholera JEDNA grafika mi sie nie wgrywa cala
stad wiem ze to PO
luty 10, 2008 at 1:12 am
>> Verto
należę?
nie sadzę.
pjerdole PO.
(nie mniej nix Inne Partje…;-))
…………………….
wolność.
to jest to, co koham.
(jakem Ydjota.)
luty 10, 2008 at 1:16 am
a z „Salonami” warsiawskimi – łączy mnie Odi et amo. z przewagą Odi.
(amo = z 1/2 [1/4?] gen. walczę, coby wytępić.;-))
luty 10, 2008 at 10:40 am
analog>PO kontroluje internet!
)))))
A na poważnie jak na siłę partii i “wykształciuchowatość” elektoratu to PO jest w necie słaba.
makowski>należę?
nie sadzę.
pjerdole PO.
PO to raczej salon gdański, nie warszawka:)))). Szczere żołnierskie słowa o czynnościach dokonywanych z PO pominę:))) i złożę na karb sobotniej nocy.
makowski>(amo = z 1/2 [1/4?] gen. walczę, coby wytępić.;-))
Nie walcz zbyt intensywnie bo Twój blog zubożeje.[już Ci to chyba kiedyś mówiłem]
luty 10, 2008 at 11:41 am
vertok>A na poważnie jak na siłę partii i “wykształciuchowatość” elektoratu to PO jest w necie słaba.
to efekt tzw substratu Mumii Wolnosci
to przeswiadczenie o wuasnej nieomylnosci, torche (bez skojarzen) talmudyczne przeswiadczenie o posiadaniu prawdy jednej i bezwzglednej
oni mowia, narut slucha
>>PO to raczej salon gdański, nie warszawka:)
IMHO (i nie tylko) pierwsze skrzypce w PO gra G.S.
i to jest ciekawa historia
on byl szefem NZS na Uniwerku (ale tego NZS po Stanie Wojennym)
http://5wladza.blogspot.com/2007/11/teczki-zorro-8-czog-z-numerem-10.html
to oszywiscie bardzo subiektywna opinia, bardzo subiektywnej osoby, ale
manie to wyglada, ze ci panowie, troche odziedziczyli mental po towarzyszach z ZSP i Partii-Matkii (taka “niepodleglosciowa” Ordynacka)
Cyryl inny, ale Metody(undCele) takie same
Wadza
luty 13, 2008 at 2:50 am
> Nie. Pamiętam jego wywiady z Kwasem, Olejniczakiem. Nie dawał im sie łatwo wykpić.
> Ty czytasz “Przekrój” czy taką masz opinię wziętą z “communis opinio” o Najsztubie:))?
Ja może przy tej okazji przypomnę (za – świetną swoją drogą – stroną Adama Krzemińskiego, niniwa2.cba.pl) – jak wyglądał wywiad twardego Najsztuba np. z żoną Kwasa
“PYTANIA np. – Pani prezydentowo, przyszli wyborcy obdarzają panią już teraz wielkim zaufaniem – to pokazują rankingi. Ich nadzieje związane z panią to pewnego rodzaju odpowiedzialność. Z drugiej strony ma pani świadomość, że polskie życie polityczne jest zatrute, że jest nieuczciwe, mętne. Może po prostu uzna pani, że jest zmuszona coś z tym zrobić? Szczególnie przy pani poczuciu odpowiedzialności.
- Pomyślałem sobie właśnie, że gdyby tak się stało, że zdecydowałaby się pani kandydować, a potem została prezydentem, to przy pani empatii często by pani płakała. Może nawet podczas orędzia telewizyjnego zdarzyłoby się pani uronić łzę.
ODPOWIEDZI np. – Więc niech pan sobie odpowie na pytanie, jak ją przeżyje osoba o takim poziomie wrażliwości, jaki ja reprezentuję. Mam w sobie ogromną empatię, nie potrafię działać w oderwaniu od takich myśli, że na przykład jestem w szpitalu na onkologii i myślę: a gdyby na tym łóżku leżało moje dziecko? Jak jestem w hospicjum, to sobie myślę: Boże, tutaj mógłby być mój ojciec!
- Codziennie, kiedy przychodzi mi podejmować różnego rodzaju decyzje w kwestiach, którymi się zajmuję, jestem pragmatykiem. I zawsze mówię prawdę. Czasem to może brzmieć infantylnie, jak mówię na przykład, że mój mąż wycina dla mnie serduszka z rzodkiewki. A mi się wtedy chce rano wstać i iść do zadań! Dlatego o tym mówię. Co nie znaczy, że tylko to mam do powiedzenia.
- Moja empatia jest moją ogromną słabością. Pan nie ma pojęcia, jakie muszę w sobie zmobilizować siły, jeśli biorę udział na przykład w pogrzebie. Na pogrzebie pana Drawicza podeszła do mnie starsza pani i zapytała mnie: “Czy pani jest żoną pana Drawicza?”. Ponieważ ja strasznie, strasznie płakałam. Kiedy spotykam się z żonami górników i one mi mówią: “Pani prezydentowo, przecież są takie dni, że nie mamy co do garnka włożyć”. To ja już mam łzy w oczach. O hospicjach już nie mówię, bo to jest dla mnie rzecz najbardziej przejmująca, ale staram się być jak skała i dopiero jak wyjdę na korytarz, to wycieram łzę i wchodzę z uśmiechem do kolejnego pokoju. Dla mnie jest straszne to, że media, kamery czekają na taki moment, że to jest najważniejsze, że Kwaśniewska się popłakała. Ja tego nie ukrywam, bo taka jest prawda o mnie, po prostu jestem takim chlipkiem. ”
pełen tekst http://niniwa2.cba.pl/kwasniewska-niechceniemusze.html
))
luty 13, 2008 at 2:51 am
przepraszam ANDRZEJA Krzemińskiego, nie Adama.
luty 13, 2008 at 6:07 pm
vibov>ODPOWIEDZI np.
Cała ta część komentarza ma się nijak do twardości Najsztuba bo to nie on odpowiada.
To po pierwsze.
Po drugie. Jeżeli ktoś przeprowadził dziesiątki wywiadów to można znaleźć w nich dziesiątki pytań łagodnych, śmiesznych czy, z perspektywy czasu, nietrafnych.
Wywiad to nie jest tylko i wyłącznie opluwanie rozmówcy czy stawianie go w niewygodnej sytuacji.
Po trzecie. Wiedziałem, że to się tak skończy. Pisze o Żydach jedynie ubocznie wspominając o Najsztubie, ale to o nim są wszystkie komentarze.
P.S Nieustające oklaski dla pana Krzemińskiego za niniwę!
luty 13, 2008 at 8:23 pm
no niby piszesz o Zydach…
ale przez pryzmat Najsztuba
zaczales od zdziwienia, ze on nie taki Ach UND Och, to co sie dziwisz
ludzie za zaganiani, nie maja czasu czytac cauosci – atakuja od pierwszej kontrowersji ;o)
luty 13, 2008 at 9:14 pm
vibov>ODPOWIEDZI np.
“Cała ta część komentarza ma się nijak do twardości Najsztuba bo to nie on odpowiada.”
to autor – a nie przepytywany – prezentuje nam, czytelnikom, wywiad, i to autora mamy rozliczać, czy się dowiadujemy z wywiadu czegoś ciekawego? wartościowego? nowego? itp.
(jeżeli nie, to po prostu nie powinien takiego wywiadu robić/drukować)
poza tym to Ty napisałeś (i to już w drugim komentarzu, a więc niejako w pierwszym rzędzie rozpętywaczy dygresji
) że Najsztub “nie dawał sie łatwo wykpić” swoim rozmówcom.
zasugerowałeś przy tym, że kto myśli inaczej, nie zna się na rzeczy – dlatego podałem ten jaskrawy kontrprzykład.
nie wygłupiajmy się… w rozmowie z Kwaśniewską Najsztub nie to, że “dawał się wykpić”, ale podkładał jak kociak i tylko podsuwał ładne formułki
))
“Wywiad to nie jest tylko i wyłącznie opluwanie rozmówcy czy stawianie go w niewygodnej sytuacji.”
no taa
drugą skrajnością jest natomiast wywiad-laurka, a ten z Jolką to przykład kanoniczny takiego czegoś. cieszę się, że akurat to przeczytałem za darmo zamiast płacić za takiego śmiecia…
a w sprawie Grossa masz zupełną rację, i pewnie dlatego nikt o tym nie pisze
)) kiedy “nic dodać nic ująć”, ludzie łapią się za krzywe przecinki – przykra ale stara pułapka
luty 14, 2008 at 3:45 pm
kpt Vibov>nie wygłupiajmy się… w rozmowie z Kwaśniewską Najsztub nie to, że “dawał się wykpić”, ale podkładał jak kociak i tylko podsuwał ładne formułki
))
Dobrze:) w przypadku Jolki uznaję się za pokonanego. Tyle tylko, że ja wywiady Najsztuba czytam regularnie, uważam je za jedne z lepszych cyklicznych wywiadów i stąd moja opinia.
Ty bierzesz jeden z kilkudziesięciu wywiadów i tryumfalnie obwieszczasz, że Najsztub to mięczak bo kadzi Jolce.
A propos dziwnych związków Najsztuba z Jolką. Sam sobie zadam ten coup de grace:))):
http://najsztub.onet.pl/1223927,archiwum.html
P.S Awansowałeś?:))))
analog>nie maja czasu czytac cauosci
To dla mnie kolejna nauczka żeby pisać krócej:))). Ale ja jak już siądę to piszę na zapas.
luty 14, 2008 at 7:53 pm
>>vertok
to sobie wklejaj do schowka, bedzie na zapas
luty 20, 2008 at 12:59 am
No, awansowałem
Czasem się tak wpisuję, bo Vibov brzmi jakoś z ruska a Vibovit już na wordpress był.
A wywiad Najsztuba z Kulczykiem – serio nie masz/nie miałeś, podczas lektury wrażenia że owo groźne “dociskanie” jak gdyby robi Cię w balona?
)
> N: Ja mam nadzieję, że pan ma gust, bo pan bardzo dużo pieniędzy wydaje,
> więc lepiej żeby wydawać je z gustem. Natomiast trochę z takich domków
> lalek, takich pałaców nie da się zauważyć innych ludzi.
>
> K: da się, da się.
>
> N: A pan ile ma takich domów?
>
> K: takich? Żadnego.
>
> N: A mieszka się panu gdzie najlepiej? W Kalifornii, na Sardynii w konstancinie…
> bo wszędzie tam ma pan domy.
>
> K: Mieszka się najlepiej tam, gdzie naprawdę. Panie redaktorze, wiedzę że pan
> jest materialistą.
>
> N: Ja pana widzę, to jestem takim materialistą.
>
> K: Pan przywiązuje wagę do rzeczy, które są najmniej istotne w życiu. Jak ktoś
> powiedział, majątek szczęścia nie daje. Co prawda jedna z aktorek dodała: „ale
> tylko gotówka”, natomiast ja myślę mówiąc bardzo poważnie, dom jest tak, gdzie
> my jesteśmy, gdzie się dobrze czujemy, gdzie mamy przyjaciół. Gdzie mamy
> rodzinę i nie chciałbym być tu pompatyczny, ale taka sprawa…
>
> N: Ale pan jest…
>
> K: przepraszam
>
> N: Panu łatwiej bo pan już w trakcie tego programu ma przychody w Kulczyk
> holding rzędu miliona złotych, to jest parę minut a już milion.
>
> K: O, dziękuję bardzo.
>
> N: Tak jest zawsze panie doktorze, nawet jak pan śpi to pan zaśnie, nawet się
> trochę powierci i zanim zaśnie, trwa to 10 minut i już ma pan milion
>
> K: Zasypiam szybciej, bo dobrze śpię
>
> N: A o czym pan śni?
- nacierał bezlitosny Najsztub
)))
Z Michnikiem też się nie patyczkował.
> Dlaczego pan jeszcze nie siedzi w więzieniu, skoro jest pan głównym wrogiem
> obecnej władzy i wrogiem jej dobra?
- zażądał wyjaśnień już od progu.
(Same pytania:)
> Sądząc po natężeniu krytyki pańskiej osoby, po tym, że władza nazywa pana
> jednym z ojców “układu”, współtwórcą zła, które zdaniem rządzących rozlewa
> się po Polsce, to powinien pan być już aresztowany, osądzony. Dlaczego pan
> jeszcze nie siedzi?
> Czy spodziewa się pan, że z wroga ideologicznego może pan stać się wrogiem
> rzeczywistym, przestępcą?
> Rozumiem, że Zbigniew Ziobro, który mówi: “Uczciwi nie mają się czego bać”,
> nie przekonuje pana?
> Bądźmy sprawiedliwi, na razie. Procesy się jeszcze nie odbyły.
Docisnął…
luty 20, 2008 at 1:28 am
Pewnie nie było o co ich spytać.
luty 20, 2008 at 4:08 pm
No mnie się te pytania podobają. Ciekawe, lekko złośliwe. Nie wiem czego Ty od niego wymagasz żeby wydzierał się na nich i zakłuwał ich zaostrzonym ołówkiem? Albo żeby pytał Kulczyka ile nakradłeś postkomuszy złodzieju?:))) Nawet Paliwoda:))) [vide wpis w salonie odnośnie wywiadu ze Śpiewakiem] trochę się ograniczał.