Kaczy spisek w Konstytucji
Jak pewnie wiecie wczorajsza zawierucha z nadzwyczajnym wezwaniem Radka do Warszawy nieco mnie wkurzyła i trochę łez nad upadkiem Kamińskiego wylałem. Ale otwieram sobie dzisiaj Gazetę Wiadomą, a tam oczywiście akcja z Radkiem to tylko pretekst żeby dowalić Lechowi ze wszystkich posiadanych dział. Nie szkodzi, że czasem chłopaki z Czerskiej strzelają ślepakami. W końcu to nie pierwszy i nie ostatni raz.
Weźmy taki komentarz Wojciechowskiego ze strony drugiej:
Czy prezydent chciał przeczołgać dawnego polityka PiS, pokazać, że nie zapomniał mu zdrady barw partyjnych ani uszczypliwości pod adresem swoim i brata? Chciał pokazać, kto tu rządzi? Tak jak na niedawnej Radzie Gabinetowej, gdy próbował kierować rządem ponad głową premiera.
Wzbiera w nas słuszne oburzenie na tego totalitarystę Lecha Ka. Prawda?
Ale, ale… uspokajamy poszarpane do granic możliwości nerwy, sięgamy do Konstytucji RP, a w niej stoi jak byk:
Art. 141
1. W sprawach szczególnej wagi Prezydent Rzeczypospolitej może zwołać Radę Gabinetową. Radę Gabinetową tworzy Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej.
2. Radzie Gabinetowej nie przysługują kompetencje Rady Ministrów
Ki diabeł? Co to za kaczy spisek, kto nam tak Konstytucję zepsuł i zniszczył naszą młodą demokrację?
Szukamy czy to aby nie Kaczki zdradziecko wprowadziły te autorytarne zmiany w naszej arcydemokratycznej Konstytucji. W tym artykule akurat nie.
Tak więc wspólnikami Lecha Ka. w totalistycznym zdominowaniu biednego Donalda na Radzie Gabinetowej są twórcy Konstytucji RP. Dziś pewnie nie dojdziemy czyją zasługą jest ten wysoce antydemokratyczny przepis pozwalający Prezydentowi kierować Radą Gabinetową, ale twórcami Konstytucji RP są m.in (politycy, a nie faktyczni skrybowie tych przepisów) Aleksander Kwaśniewski, Ryszard Kalisz, Bronisław Ge. i Tadeusz Ma. [ci dwaj ostatni to ulubieni udecy Wyborczej].
styczeń 29, 2008 at 6:46 pm
no dobra, wiadomo, że przeginają. Ale – dla równowagi.
Dla mnie najbardziej irytujące jest, że wszystko – dzieki zabiegom obu stron zresztą – przemielane jest przez media. A co to? Nie ma prostej drogi komunikacji? Nikt im nie obiecywał że będzie łatwo. Ani jednym, ani drugim. Z niesmakiem patrzeylam dzis na wygibusy panny Andzi F. ( wiem, więm, zadna ona panna), sznujrującej na temat wczirajszych zaprosin pana ministra…
styczeń 29, 2008 at 9:21 pm
od kiedy Aaron Szechter robi w rownowadze ???
mamy przeciez ‘demokracje dysymetryczna’ !
tak jak w przyslowiu : kamienice nasze, chodniki wasze
(myslacy zdrowo odgadnie kto nasze a kto wasze)
styczeń 30, 2008 at 7:25 pm
czyżby wyznawcy GW byli inteligentni inaczej?
styczeń 30, 2008 at 9:58 pm
joe>Ale – dla równowagi.
Dla mnie najbardziej irytujące jest, że wszystko – dzieki zabiegom obu stron zresztą – przemielane jest przez media.
Ja się tam mediom zbytnio nie dziwię, one z tego żyją. Zgoda co do tego, że obie strony tzw. sceny przeginają.
kilogram13>tak jak w przyslowiu : kamienice nasze, chodniki wasze
Dobór zaimków wskazuje, że jesteś przedstawicielem Narodu Wybranego:)))
A.W>byli inteligentni inaczej
To raczej redaktor nie zna Konstytucji.