Tusk-Merkel: długa rozmowa w atmosferze wzajemnego zrozumienia

Zdaniem szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych Krzysztofa Liska (PO), po spotkaniu premiera Donalda Tusk i kanclerz Angeli Merkel “widać chęć dialogu z obu stron”. “To była bardzo długa rozmowa, rzadko kiedy zdarzają się takie długie” – zwrócił uwagę poseł Platformy.

To taka dyplomatyczna klasyka. Pan [nomen omen] Lisek opanował już pierwsze litery tego abecadła. Jeżeli rozmowy nie przyniosły żadnego efektu [bo i nie mogły przynieść w końcu to powitalne tournee] należy mówić, że były długie. Albo, że “była chęć dialogu”. Albo tak jak w tytule. Że rozmowy były prowadzone w atmosferze wzajemnego zrozumienia [Janczarski z Bareją się kłaniają].

Długa rozmowa o niczym.

Ach no i Merkel łaskawie stwierdziła: “że nie ma żadnych roszczeń odszkodowawczych wobec Polski” [cytat jak wyżej, za onetem, pewnie przekręcony].

Uhm. Jak się trafi jakiś mniej łaskawy kanclerz to nam jeszcze wystawią rachunek za “Niemieckie Dzieło Odbudowy”.

Kącik opozycji. Tymczasowo w Pałacu.

Lesio dokazuje. Chciałby sobie podjeść belgijskich czekoladek, ale Donkowi też smakują.

Explore posts in the same categories: Polityka, Polska, Śmieszne-Nie-Śmieszne

12 Comments on “Tusk-Merkel: długa rozmowa w atmosferze wzajemnego zrozumienia”

  1. makowski Says:

    czyli – jak zwykle. nudy.
    (nikt się nie zabił, nikt nikogo nie szpieguje… nie ma się czym podniecać, Cholera!;-))

  2. makowski Says:

    ps.

    …No więc wychodzi na to, że Pan Prezydent właśnie walczy o możliwość pokazania… swoim najżarliwszym wyborcom. Ciekawe… bardzo ciekawe…

    adas.salon24.pl/51499,index.html

  3. Pajacyk Says:

    a Tatuś mówi że jak kartofel Stereo pojedzie za granice na zawsze to my tu zostaniemy i już nie bedę musiał do irlandii.
    nic nie rozumiem. co ma do tego kartofel? czy to chodzi o FiszendCzips?

  4. vertok Says:

    makowski>nikt się nie zabił, nikt nikogo nie szpieguje… nie ma się czym podniecać, Cholera!;-))

    No nie wiem, nie wiem… przecież Anżela orzekła, że nie mają żadnych roszczeń odszkodowawczych wobec Polski, a rozmowa była nadzwyczaj długa. Czyż to nie wielkopomny sukces polskiej dyplomacji, która to dyplomacja tak nisko upadła” za Kaczorów”?

    Pajacyk>czy to chodzi o FiszendCzips?

    W związku ze zmianą priorytetów polskiej polityki zagranicznej to będzie raczej der Kartoffelsalat. Ziemniaki koniecznie długo gotowane, to przepis na sukces.

  5. A.W. Says:

    Nie. No był sukces. jaki?
    uwaga cytat:

    Rezygnacja z rury przez Bałtyk – Nein
    Rezygnacja z budowy Centrum Wypędzonych w Berlinie – Nein
    Przejęcie przez Niemcy roszczeń “wypędzonych” – Nein
    Natomiast Merkel “załatwiła”, że Putin zniesie embargo na żywność z Polski. No faktycznie “załatwiła” – w każdym razie tak mówi, a jak mówi to mówi.
    Andrzej A

  6. makowski Says:

    no to nie (?) na temat; ale (buhaha!)

    Po sobotnim Kongresie zauważyli niekwestionowane przywództwo J. Kaczyńskiego i zrezygnowali z członkostwa. Poza tym, musieliby odpowiadać za swoje przewinienia przed sądem koleżeńskim, który już wszczął procedury – zaznaczyła Szczypińska…

    http://www.tvn24.pl/-1,1532057,wiadomosc.html
    szkoda tylko, że Narod – nie zauważył
    (niekwestionowanego.;-)))
    datum:
    13 XII 1981… o, psze! 13 XII 2007.

  7. vertok Says:

    makowski>za swoje przewinienia

    Mniam, mniam. Za swoje ciężkie grzechy pokutowaliby do końca dni.

    A propos datum to polecam spowiedź zomowców na stronie 13grudnia81.pl w filmikach propagandowych z tvp wrocław. Niezły klimacik.

  8. Pyzol Says:

    A gdzie stal Bartoszewski? On bardzo sie lubi chwalic, ze kiedys stal “zaraz za Kohlem”.Widac to dla niego wazne. Jesli teraz nie stal ‘tam gdzie trzeba” moze sie dziadek znowu zezloscic…

    Kaska

  9. vertok Says:

    Bartoszewski? Bartoszewski? Stał tam gdzie stało ZOMO:)))).

  10. makowski Says:

    oj, coraz ciaśniej za tym ZOMO; a coraz luźniej – za Prezesem…

  11. A.W Says:

    makowski:
    w myśl zasady. Lepiej trzymać z rządzącymi lub
    lepiej być pięknym, inteligentnym i bogatym niż biednym, zacofanym i głupim. A tak to (chyba) przedstawiano.

  12. vertok Says:

    A.W>w myśl zasady. Lepiej trzymać z rządzącymi

    Też racja. Chociaż to w blogach się chyba nie sprawdza. Tu zawsze warto być w opozycji:)))). Bo wygodniej.


Comment: