Tusk-Merkel: długa rozmowa w atmosferze wzajemnego zrozumienia
Zdaniem szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych Krzysztofa Liska (PO), po spotkaniu premiera Donalda Tusk i kanclerz Angeli Merkel “widać chęć dialogu z obu stron”. “To była bardzo długa rozmowa, rzadko kiedy zdarzają się takie długie” – zwrócił uwagę poseł Platformy.
To taka dyplomatyczna klasyka. Pan [nomen omen] Lisek opanował już pierwsze litery tego abecadła. Jeżeli rozmowy nie przyniosły żadnego efektu [bo i nie mogły przynieść w końcu to powitalne tournee] należy mówić, że były długie. Albo, że “była chęć dialogu”. Albo tak jak w tytule. Że rozmowy były prowadzone w atmosferze wzajemnego zrozumienia [Janczarski z Bareją się kłaniają].
Długa rozmowa o niczym.
Ach no i Merkel łaskawie stwierdziła: “że nie ma żadnych roszczeń odszkodowawczych wobec Polski” [cytat jak wyżej, za onetem, pewnie przekręcony].
Uhm. Jak się trafi jakiś mniej łaskawy kanclerz to nam jeszcze wystawią rachunek za “Niemieckie Dzieło Odbudowy”.
Kącik opozycji. Tymczasowo w Pałacu.
Lesio dokazuje. Chciałby sobie podjeść belgijskich czekoladek, ale Donkowi też smakują.
grudzień 12, 2007 at 9:02 am
czyli – jak zwykle. nudy.
(nikt się nie zabił, nikt nikogo nie szpieguje… nie ma się czym podniecać, Cholera!;-))
grudzień 12, 2007 at 9:04 am
ps.
adas.salon24.pl/51499,index.html
grudzień 12, 2007 at 10:42 am
a Tatuś mówi że jak kartofel Stereo pojedzie za granice na zawsze to my tu zostaniemy i już nie bedę musiał do irlandii.
nic nie rozumiem. co ma do tego kartofel? czy to chodzi o FiszendCzips?
grudzień 12, 2007 at 3:30 pm
makowski>nikt się nie zabił, nikt nikogo nie szpieguje… nie ma się czym podniecać, Cholera!;-))
No nie wiem, nie wiem… przecież Anżela orzekła, że nie mają żadnych roszczeń odszkodowawczych wobec Polski, a rozmowa była nadzwyczaj długa. Czyż to nie wielkopomny sukces polskiej dyplomacji, która to dyplomacja tak nisko upadła” za Kaczorów”?
Pajacyk>czy to chodzi o FiszendCzips?
W związku ze zmianą priorytetów polskiej polityki zagranicznej to będzie raczej der Kartoffelsalat. Ziemniaki koniecznie długo gotowane, to przepis na sukces.
grudzień 12, 2007 at 8:56 pm
Nie. No był sukces. jaki?
uwaga cytat:
grudzień 13, 2007 at 10:35 am
no to nie (?) na temat; ale (buhaha!)
http://www.tvn24.pl/-1,1532057,wiadomosc.html
szkoda tylko, że Narod – nie zauważył
(niekwestionowanego.;-)))
datum:
13 XII 1981… o, psze! 13 XII 2007.
grudzień 13, 2007 at 4:17 pm
makowski>za swoje przewinienia
Mniam, mniam. Za swoje ciężkie grzechy pokutowaliby do końca dni.
A propos datum to polecam spowiedź zomowców na stronie 13grudnia81.pl w filmikach propagandowych z tvp wrocław. Niezły klimacik.
grudzień 13, 2007 at 5:50 pm
A gdzie stal Bartoszewski? On bardzo sie lubi chwalic, ze kiedys stal “zaraz za Kohlem”.Widac to dla niego wazne. Jesli teraz nie stal ‘tam gdzie trzeba” moze sie dziadek znowu zezloscic…
Kaska
grudzień 14, 2007 at 1:34 pm
Bartoszewski? Bartoszewski? Stał tam gdzie stało ZOMO:)))).
grudzień 14, 2007 at 5:23 pm
oj, coraz ciaśniej za tym ZOMO; a coraz luźniej – za Prezesem…
grudzień 14, 2007 at 10:02 pm
makowski:
w myśl zasady. Lepiej trzymać z rządzącymi lub
lepiej być pięknym, inteligentnym i bogatym niż biednym, zacofanym i głupim. A tak to (chyba) przedstawiano.
grudzień 15, 2007 at 5:07 pm
A.W>w myśl zasady. Lepiej trzymać z rządzącymi
Też racja. Chociaż to w blogach się chyba nie sprawdza. Tu zawsze warto być w opozycji:)))). Bo wygodniej.