Kaczyński o necie i młodzieży
Trochę zamilkłem bo zalatany jestem. Ale dzisiaj “święto demokracji”, kongresy PiS-u i SB-rony. Coś napisać trzeba.
Najciekawsze z mojego punktu widzenia było to co Kaczyński powiedział o młodzieży i internecie.
Wielką koniecznością jest dotarcie do najmłodszego pokolenia, jest znalezienie języka, którym możemy się z tym pokoleniem porozumiewać. Nie mamy dzisiaj takiego języka. Jest potrzeba pracy[...]w internecie, w tym wszystkim co tworzy dzisiaj wirtualny świat [...] w którym w szczególności żyją ludzie młodzi.
Prezes jak widać dostrzegł internet. W wykropkowanym fragmencie mówił o pisowskich zaniedbaniach na tym “froncie”. Moim zdaniem nie są one znowu tak wielkie. Wielu sympatyków PiS odwala w necie kawał dobrej roboty dla tej partii. Po drugiej, platformerskiej, stronie trudno znaleźć np. zaangażowanych blogerów [bo ja wiem? RRK może].
Ciekawe są też wypowiedzi o młodzieży. Należy to połączyć z wcześniejszymi uwagami Michała Kamińskiego o obciachowym jak Lord Vader PiS-ie, a także z gorączkowym poszukiwanie i promowanie młodych zdolnych (choćby Mariusz Kamiński II). To jakaś strategia. No strategijka. Gdybym miał jeszcze tę propisowską sympatię, którą miałem przed rokiem to bym się do nich zapisał. Dobry czas na to. W ogóle uważam, że jeśli ktoś myśli o działalności partyjnej to warto wybierać momenty opozycyjne. Konfitury mniejsze, ale łatwiej działać i obeznawać się z mechanizmami wewnątrzpartyjnego knucia.
Czy ten zwrot ku młodzieży się uda ? Nie wiem, pewnie nie. I nawet nie chodzi o to, że młodzież jest “postępowa” [bo, en bloc, nie jest]. Wielu PiS-owców nie ma dystansu do siebie, do swojej partii, nie ma luzu. Weźmy takiego Lecha K. Majestat urzędu niemal go zabija. Albo Bender. Czy to dobry “sztandar” dla partii walczącej o młodzież ? Szukam i szukam. No jest jeden, Tadzio Cymański, on jest niezły pod względem wyluzowania.
Bliskie związki z Radyjem też nie pomogą. Niestety wśród młodzieży RM to jeszcze gorsza marka od PiS. Wycinanie gładkich facetów w rodzaju Zalewskiego czy Budynia, którzy “nie przyniosą wstydu” [ojj jak ja pamiętam te jęki znajomych jak to "nas PiS kompromituje zagranicą"] to także okoliczność obciążająca. Sporo młodzieży ogląda Powiatowego [platfusofil jak wiadomo]. I w ogóle jest podatna na idoli. A ci jak wiadomo to albo platfusofile albo [o zgrozo] pedecy[no nie powiem, że pedefile bo się kojarzy].
Ale. Wyrazistość też jest ważna. Ja w Jarku lubię twardość. Nawet jak plecie bzdury to mu to wychodzi jak prawdziwemu wodzowi [Wodzu prowadź na Kowno!]. No i są w opozycji, to zawsze jest zaleta, bo obóz prorzadowy w “opinii publicznej” ulega zwykle szybkiemu rozbiciu, albo zażenowany zamyka gębę. To są jakieś ułatwienia w tej “pro-młodzieżowej” strategii. Reszta zależy od stylu wykonania[ekspertami od stylu to oni nigdy nie byli] no i od działalności Platformy.
Tags: internet, Jarosław Kaczyński, kongres, młodzież, PiS
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
grudzień 9, 2007 at 1:33 pm
Obecność PISu w necie ogranicza się w sumie do prymitywnej propagandy wiernych wyznawców w postaci komentarzy. Jest więc trochę do nadrobienia. Ale jeśli jeszcze młodzież może dać się nabrać Jarkowi, tak inteligencja… Nigdy w życiu. Nie po raz drugi.
Ja nie przepadam za twardością proponowaną przez Jarka. Ten typ twardości ma zdaje się maskować niekompetencję i brak przeświadczenia o własnej wartości. A kompleks Michnika to już materiał na pracę doktorską z psychologii… Żadna tam twardość, naprawdę…
grudzień 9, 2007 at 4:44 pm
Kub>Obecność PISu w necie ogranicza się w sumie do prymitywnej propagandy wiernych wyznawców w postaci komentarzy.
Najpopularniejsza do niedawna blogerka, kataryna była[jest?] propisowska. To samo dość popularny i fajnie piszący tad9 czy mój krajan Geralt.
Galba, choć ostry, bezpardonowy i często jadący po bandzie też miał swoje chwile glorii.
Na pewno ich wpisy nie stanowią prymitywnej propagandy.
Tak więc na froncie internetowym nie jest źle.
Z Plafrormersów to właśnie przypominał mi się Gniewomir z SMD, demaskator Michalik.
Kub>A kompleks Michnika to już materiał na pracę doktorską z psychologii
Michnik to symbol “Salonu”, PiS jako “reprezentant zwykłych ludzi” walczy z “Salonem” więc walenie w Michnika jest uzasadnione.
Kub>Ja nie przepadam za twardością proponowaną przez Jarka.
Po prostu inaczej jesteśmy ukształtowani. Powiem Ci coś z czego będziesz się śmiał, ale mówię to na poważnie.
Wyobrażam sobie Jarka jako przywódcę w trudnej dla kraju chwili. Co więcej przywódcę, ktory np. w momencie zagrożenia się sprawdza.
Donalda, nawet przy maksimum dobrej woli, w takiej roli wyobrazić sobie nie mogę.
Donald mógłby być Dobrym Wujkiem albo administratorem [co zresztą nie jest wadą bo to też trzeba umieć], ale nie przywódcą.
grudzień 9, 2007 at 6:47 pm
Gdy mówię o prymitywnej propagandzie chodzi mi głównie o zalewające onet i pochodne, a także salon24, antysemickie radiomaryjne wynurzenia anonimowych oszołomów. Na pewno nie miałem zamiaru urazić dobrych felietonistów o innych niż ja poglądach.
Walenie w urojony michnikowy salon nie jest uzasadnione – ludzie prości nie powinni być napuszczani na elity, to czysty bolszewizm.
Jarek sprawdziłby się może tak, jak Hitler sprawdził się w Niemczech. To nie jest przywódca na czas pokoju i budowy. Jestem przekonany, że jego walaczność wynika w prostej linii z kompleksów – całe życie z mamą, bez kobiety, bez kumpli, bez takich zasług dla walki o wspólną wolną Polskę jak ten znienawidzony Michnik, Kuroń czy Mazowiecki… To musi boleć.
Ale niech sobie boli jego, w zaciszu domowym, niech nie wyładowywuje się na niewinnym Narodzie!
grudzień 9, 2007 at 8:10 pm
no to proponuję Jarka i Lesia w krótkich Majteczkach.
w sam raz dla naszych Milusińskich.
grudzień 9, 2007 at 8:17 pm
no, dobra: poważnie.
poważnie, to ja jestem Stary; (prawie) w wieku Braci Strasznych; a nawet mnie – ta ich „estetyka” – nie odpowiada 9co wiadomo.;-))
a Jarosław w trudnej sytuacji?
wygłosilby przemowienie, w którym oskarżyłby PO i zbuntowanych Vice-prezesow; a później zaproponowałby zmianę czasu, jak Hugo tenno Chavez…
(a gdy Projekt nie przejdzie – wygłosi drugie Porażające przemówienie, czyja to jest wina i dlaczego III RP…)
grudzień 9, 2007 at 8:24 pm
i jeszcze: jest u mnie; ale kto takich Starych czyta…;-)
tak, TO JEST program dla Młodych.
rodzinne domy dziecka im. Misia
(z okienka.;-)))
grudzień 10, 2007 at 4:10 am
Well. well. well. diagnoza zostala postawiona, zobaczymy jak bedzie z terapia. Czy Kaczynski rozumie, ze najlepszym wyjsciem js wypuszczenie mlodych do dzialania? Ze to oni znajda ten wspolny jezyk – i ze nie wolno ich cenzurowac? Najistotniejsze jest pytanie czy PiS MA takich mlodych ludzi, ktorych spokojnie moze wrzucic na szerokie wody, bez obawy, ze zahacza sie na jakiejs ekstremalnej dupereli?
W ProPiSowskie blogi, to moze partia sie niech nie wtraca. Radzimy sobie swietnie i bez Gosia!:)
Co m n i e przeszkadza, to nader skapa informacja o PiSie. Ich strony www to pomylka ( nie, zeby www j a k i e j k o l w i e k innej partii byly lepsze, ale co tam mi te inne partie obchodza). Powinni stworzyc jakas mniej formalna, ale za to z y j a c a strone. Gazete Internetowa PiS! O! Powinni zatrudnic do tego profesjonalistow, d o b r z e im placic i mnostwo mlodziezy na zasadach internow badz mnej platynych ( ale z perspektywami!) mlodszych asystemtnow ( mam tu na mysli wiek!)
PiS ma klopoty z mediami, aktywne, pulsujace zyciem pismo internetowe fantastycznie mogloby wypelnic te luke.
Kaska
grudzień 10, 2007 at 2:45 pm
Kaska>czy PiS MA takich mlodych ludzi, ktorych spokojnie moze wrzucic na szerokie wody, bez obawy, ze zahacza sie na jakiejs ekstremalnej dupereli?
Wątpię, w ogóle wątpię czy jakakolwiek partia ma. To zresztą naturalna kolej rzeczy. Młodzi powinni się otrzaskiwać w samorządach.
Kaska>Gazete Internetowa PiS!
Zdaje się, że coś w tym kierunku robią. Ale i tak net to na razie nisza.
makowski>wygłosilby przemowienie, w którym oskarżyłby PO i zbuntowanych Vice-prezesow; a później zaproponowałby zmianę czasu, jak Hugo tenno Chavez…
Nie, to byłaby sytuacja wymagająca reakcji a nie propagandy.
Kub>Walenie w urojony michnikowy salon nie jest uzasadnione – ludzie prości nie powinni być napuszczani na elity, to czysty bolszewizm.
Salon nie jest urojony. To raz. Dwa. Czy to jest bolszewizm czy nie to akurat nie ma znaczenia. Istotne jest kanalizowanie gniewu i frustracji. Walenie w Salon się do tego nadaje, bo poza retoryką, żadne czyny za tym nie idą. A można wyładować emocje.
W bolszewizmie jest czyn. A nie samo gadanie. To różnica.
Salon zresztą też napuszcza “swoich” na Kaczki. Robił jakieś komiczno-integrujące zloty w obronie pamięci Kuronia czy [chyba już martwe] Ruchy na Rzecz Demokracji.
Każdy wybiera sobie taką narrację jaka mu odpowiada.
Kub>Jestem przekonany, że jego walaczność wynika w prostej linii z kompleksów – całe życie z mamą, bez kobiety, bez kumpli, bez takich zasług dla walki o wspólną wolną Polskę jak ten znienawidzony Michnik, Kuroń czy Mazowiecki… To musi boleć.
No ale chociaż nie ma tak nasrane w aktach jak Kuroń [ruch walterowski chowający "nowego człowieka"] czy Mazowiecki [biskup Kaczmarek, postępowy katolicyzm, generalnie kolabo w nieciekawych czasach]. A jego [Jarka] zasługi w walce o wolną Polskę i tak są większe niż sporej grupy obecnych “działaczy państwowych”.
Zasługi Kuronia czy Mazowieckiego wymazywały ich wcześniejsze polityczne zaangażowanie po czerwonej stronie. Jarek się nie angażował. Nie miał co wymazywać.
Zresztą nie sądzę, żeby akurat jego popędem była zazdrość. Nie zazdrości Kuroniowi, Michnikowi czy Mazowieckiemu. Jest między nimi różnica poglądów i stąd konflikt. Zresztą użyteczny, a dlaczego to patrz wyżej.
Kub>niewinnym Narodzie!
Naród nie jest niewinny:)). Naród go wybrał no i sporej części Narodu on i jego wizja świata [zrodzona przy matce bez kobiety itd.:)] odpowiada.
grudzień 22, 2007 at 11:14 pm
Gora urodzila mysz!Kompleksy,kompleksy i jeszcze raz kompleksy ,plus jad i zawisc to jest glowna sila napedowa Wodza PiS .