Masochista Donald
Tusk bardzo pragnie dostawać po łbie. Tak mu się spieszy do krytyki, że wziął na siebie porażkę Wrocławia w staraniach o Expo. A wina w tym jego żadna. To się nazywa masochizm. Od takiego pana, Sacher-Masocha. Ów Pan nie miał dziadka w Wehrmachcie, za to miał ojca w k.u.k. policji. Dobre i to.
I jak na “tanie państwo” przystało Donald myśli o sporządzeniu raportu pt. “Dlaczego Dutkiewiczowi nie wyszło choć wszystko mu wychodzi ?”. Ja proponuję jeszcze komisję śledczą. Z podstolikami. Np. Wrogie i rozbijackie działania Fatygi na forum międzynarodowym a porażka Dutkiewicza albo Budyniowatość Doktora Oetkera a niestrawna oferta Wrocławia.
Kącik opozycji
Jako aktualność nad aktualnościami w serwisie pis.org temat Wybory 2007.
Poza tym wywiad z Arkadiuszem Wstydliwym. Paaanie poooośle uzyskał Pan najwyższy wynik w swoim okręgu. Jaka jest tajemnica Pańskiego sukcesu? Mam ładne rumieńce.
No i bój o Romaszewskiego w toku.
Tags: Arkadiusz Mularczyk, Donald Tusk, Expo, masochizm, Wrocław
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
listopad 27, 2007 at 6:20 pm
Toż to spisek był. Układ jakiś. pewnie międzynarodówka lub Opus dei. A może to “świnia” podrzucona przez PiS! ooo mają swoich- w międzynarodowym spisku. No Macierewicz wyćwiczył te służby. Nie myślałem, ze ich macki sięgają aż po Paryż!
listopad 27, 2007 at 6:38 pm
Wrocław spartolił sprawę, A Koreańczycy jak zwykle wygrali. Dziak miał rację:
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article86910/Wroclaw_przegra_walke_o_Expo_2012_.html
listopad 27, 2007 at 6:50 pm
sprawa ogólnonarodowa!
By osiągać narodowe cele, trzeba umieć o nie walczyć, a Expo jest niewątpliwie takim narodowym celem. (Chrobota)
A fe. śmierdzi mi tu narodową zglinizną a może nawet faszyzmem.
listopad 27, 2007 at 6:51 pm
poprawka miało być: zgnilizną
listopad 27, 2007 at 6:52 pm
P.S.
O expo należało walczyć na szczeblu rządowym, parlamentarnym…… o mięso nie?
listopad 27, 2007 at 8:31 pm
To Wrocław dał ciała. Rząd jeśli nawet się nie przyczynił do zwycięstwa to tym wbił tylko ostatni gwóźdź do trumny.
U Chraboty wyraźne nacjonal tony.:) Ale to stary pampers, a jak wiadomo to prawicowcy. Bogus się maskował, maskował pracą dla Solorza, ale wiadomo, że jest endek, konserwa i faszysta.
Chrabota>Premier z premedytacją nie wybrał się do Paryża, by nie dawać twarzy klęsce, której w żadnym stopniu nie był sprawcą.
No, ale tu ma rację. Tak zapewne było.
A.W>o mięso nie?
Donek już puszcza Russkich w OECD, ciekawe co tym zdobędzie.
listopad 28, 2007 at 8:34 am
uwielbiam termin; „walczyć o…”
(od Kommunizmu, tfu…;-)