Waldemar Wspaniały i jego Zielona Brygada

Słowo przewodnie:))): Waldek bardzo się stara, tryska humorem, gada, macha łapskami, jakby się opił red bulla. Albo jakby Gabriel Janowski dał mu namiar na swojego dilera.

Mazurek&Zalewski, Z życia opozycji, Wprost nr 41/2007

Odkąd rozwiązał się Sejm podziwiam Sztywnego Waldusia za jego konsekwentne i aktywne promowanie “spokojności” i “rzeczowości” jako metody politycznej PSL-u. Robię to w tonacji żartobliwej, bo nie wierzę, że ktokolwiek przytomny może nabrać się na taką metamorfozę Zielonych Chłopców.

Jednak coraz więcej jest objawów brania tego manewru na poważnie. Coś tak jak rewolucja moralna PiS AD 2005. PSL ma chyba najmniejszy elektorat negatywny i dość stabilny elektorat “pozytywny”. A teraz jeszcze prawdopodobne jest, że uda mu się przełamać wizerunek partii ściśle klasowej, chłopskiej. Na rzecz takiej, bo ja wiem, Unii Wolności ze Słomą w Butach. Salonowi publicyści [Wyborcza, Polityka] nagle zaczęli przychylniejszym okiem patrzyć na Waldiego i jego Zieloną Gromadkę. Tytułem przykładu można tu podać tekst Michała Danielewskiego Bez ludowców ani rusz, którego wymowę najlepiej oddaje poniższy fragment:

Wszyscy, którym zależy na przejrzystym kształcie sceny politycznej, powinni mocno trzymać kciuki, by partia Waldemara Pawlaka weszła do parlamentu. Niezależnie od tego, czy PSL jest nam bliskie programowo, czy nie.

Pozytywną opinię o PSL wyraziła także Janina Paradowska:

Coraz częściej spotykam znajomych, którzy to poważnie rozważają i uważam, że warto głosować na PSL .Ja w każdym razie z wielką satysfakcją obserwuję Pawlaka. Uważam, że w czasie debaty nad rozwiązaniem Sejmu wygłosił bardzo dobre (jeśli nie najlepsze) przemówienie. Przeszedł już swoje w polityce, zna się na gospodarce, jest uważny i rozważny. Dla tych, którzy mówią, że nie mają na kogo głosować, to wcale nie musi być zły wybór.

Powyższy cytat za blogiem Jakuba Struzika [młodego kandydata PSL z Warszawy, z TYCH Struzików], który ową “spokojność” intensywnie propaguje. Widać dostali takie wytyczne.
Autor określa, zresztą dość perwersyjnie, PSL mianem partii chadeckiej[obok kilku innych określeń].

Media salonowe i ich “pochwała spokojności” ma zapewne jeden cel. Wzmocnić PSL na tyle, żeby wybić Platformie z głowy koalicję z PiSem. A jednocześnie mieć hamulcowego dla ewentualnych zbyt reformatorskich zapędów PO.[jakiejś obrzydliwej lustracji bis/cis lub innego ohydztwa rodem z IV RP]

To, że postrzeganie PSL-u trochę się zmienia widać także w blogach. U Szanownego Pana makowskiego. W blogu maruti, która dość filuternie :) zatytułowała swój wpis: “Jak nie głosować na PO”. Podejrzewam, że część zawiedzionych PiSowców, a nie jest ich znowu tak mało, też może pójść tym tropem. Nutę sympatii do PSLu wyczuć można także we wpisie Gb.Ottisa[jednak u niego element klasowy :) nie został przełamany, PSL nadal partią wsi]. A to tylko te blogi, na które od czasu do czasu wpadam.

Na koniec sięgnę do wyniku moich ulubionych wyborów z 1993. PSL dostało w nich ponad 2 miliony głosów, niemal tyle samo co SLD. Nigdy później wyniku tego nie poprawiło. W każdych kolejnych dostawało podobną liczbę głosów [1997: 956 tyś, 2001- 1100tyś, 2005- 821 tyś]. Dekompozycja[ładne słowo?] SB-rony może uczynić z PSL-u drugą siłę na wsi[po PiS-ie], co w połączeniu z przewidywanym wzrostem popularności wśród elektoratu miejskiego może dać ładny wynik. Czy dwa miliony? Raczej nie. Ale powinno być lepiej niż w 2005. Utrzymująca się jeszcze odraza do czerwonych[pudrowanie Geremkiem niewiele dało], zniechęcenie wojującym PiS-em i Platformą, wszystko to gra na korzyść Pawlaka. I niebezpiecznie przypomina rok 1993. Humor Waldiemu powinna psuć beznadziejna [czyli taka jak zwykle] kampania TV. “Liderzy” w otoczeniu “działaczy”  coś tam bredzących o “programie”. Dno.

Explore posts in the same categories: Polityka, Polska, Przemyślenia

9 Comments on “Waldemar Wspaniały i jego Zielona Brygada”

  1. Gb.Ottis (MiszczQ) Says:

    Bo ja tak odbieram PSL. Nie znam tej partii i nigdy jej dokładnie nie zgłębiałem. Zawsze i wszędzie uchodzi ona za partię rolniczą, tak więc i ja ją traktuję. :}

    Do PSL`u nie odczuwam żadnych skrajnych emocji. Nie jestem ich zagorzałym przeciwnikiem, ani zwolennikiem. Jest to dla mnie partia, która jest dobra, która jest normalna, z normalnymi ludźmi. Gdyby takich było więcej, to życie polityczne byłoby nudniejsze, ale większe szanse miałby nasz kraj… na normalność.

  2. makowski Says:

    aleszyjaMogiedodaćszejabedenapogłosować?
    jednak.
    (tak, wiem: wstyd. ale… ;-)

  3. vertok Says:

    Gb.Ottis>Nie jestem ich zagorzałym przeciwnikiem, ani zwolennikiem.

    Taka deklaracja, przy obecnej scenie politycznej, to dla partii politycznej połowa sukcesu. Ja starałem się jeszcze pokazać jedną rzecz. Że ona się zmienia. Z partii rolniczej/chłopskiej na partię nowoczesną, w tym sensie, że całość społeczeństwa staje się dla niej potencjalnym elektoratem. Propozycje personalno-programowe nie są kierowane już tyko do chłopów, ale także np. do młodzieży [Fołtyn].

    A teraz ogólnie

    PSLowi jest diablo trudno bo oni zawsze byli postrzegani jako partia wsi i to jeszcze postkomusza[tak więc trudność podwójna]. Ale przynajmniej starają się coś zrobić, w kierunku zmiany. A PO gra wyłącznie nutą antypisowską albo jakimiś kuriozami w rodzaju cudu gospodarczego czy wielkiej koalicji. Sposób prowadzenia, przez tych inteligentnych przecież ludzi, kampanii to dla mnie źródło nieustającego zdziwienia.

    PSL ma może naiwny program “spokojności”, ale jest on konsekwentnie wprowadzany i co więcej dostrzegany w społeczeństwie. Moim zdaniem to zaprocentuje, także wśród mieszczuchów.

    makowski> Mogie

    Bardzo to warsiawskie:))))

    makowski>napo

    :)))). To ja już myślałem, że przestałeś trawić Donalda. Co za zawód:))). Na kogo będziesz z listy Platfusów głosował?

  4. makowski Says:

    na pewno nie na Panią Kidawę
    (nie zniese! ;-)

  5. makowski Says:

    ale fakt, że wolałbym mieć do wyboru Dutkiewicza
    (jakem warsiawiak; a nie jakiś Lwowiak!;-))

  6. vertok Says:

    Dutkiewicz, Dutkiewicz, wbrew temu co mówi Staniszkis, dużo w nim PR-skills[czytałeś swego czasu na 5wladzy odpowiednie arty?], część artykułów jakie o nim czytałem w tzw. dużych mediach na odległość śmierdzi jakimś sponsoringiem. Gdyby został premierem to mielibyśmy Marcinkiewicza-bis, no może nieco mniej nachalne by to było.

  7. makowski Says:

    otóż to: nieco mniej nachalne
    (ostatnio już tylko tyle oczekuję „od Wadzy”…;-))

  8. Drużyna Tuska. Wybiórczo « Manobuso Says:

    [...] Waldemar Wspaniały ministrem gospodarki [ a to dobre,nie?:). Ponoć zna się na giełdzie i tej towarowej i tej “papierowej”]. Jak na kontynuatora witosowej tradycji przystało nie zakończył ślubowania “Tak mi dopomóż Bóg”. Jedyny z PSL-u. Liczę mu za plus, bo przynajmniej nie jest hipokrytą. Co to najpierw z czerwonym ramię w ramię, a potem Tak mu dopomóż etc. Szarpie Platfusów o 5 wojewodów, w tym Naszego. Panie miej w opiece to bidne województwo. Platfusy same plagi tu ściągają. Drogi zabierają, a w zamian dają Pali-Kocura, Piątka i zielonych bolszewików. [...]

  9. Inwestycje » Blog Archive » Drużyna Tuska. Wybiórczo Says:

    [...] Waldemar Wspaniały ministrem gospodarki [ a to dobre,nie?:). Ponoć zna się na giełdzie i tej towarowej i tej “papierowej”]. Jak na kontynuatora witosowej tradycji przystało nie zakończył ślubowania “Tak mi dopomóż Bóg”. Jedyny z PSL-u. Liczę mu za plus, bo przynajmniej nie jest hipokrytą. Co to najpierw z czerwonym ramię w ramię, a potem Tak mu dopomóż etc. Szarpie Platfusów o 5 wojewodów, w tym Naszego. Panie miej w opiece to bidne województwo. Platfusy same plagi tu ściągają. Drogi zabierają, a w zamian dają Pali-Kocura, Piątka i zielonych bolszewików. [...]

Comment: